Chcemy powalczyć o awans do ekstraklasy!


Piłkarze Lechii Gdańsk zakończyli rundę jesienną na szóstym miejscu w tabeli drugiej ligi. Trzecią pozycję, premiującą grą w barażach o Orange Ekstraklasę, zajmuje Jagiellonia Białystok i biało-zieloni do tego zespołu tracą tylko pięć punktów. Po jesieni rozmawiamy z Tomaszem Borkowskim, trenerem Lechii.
- Spodziewałeś się przed sezonem, że na półmetku rozgrywek będziecie na szóstym miejscu?
- Cel jaki postawił przed nami zarząd to miejsce w czołowej szóstce. I to było naprawdę trudne zadanie. Ja się nie boję wyzwań. Osiągnęliśmy cel, choć nie brakowało głosów, że nasz sztab szkoleniowy sobie z tym nie poradzi. Tymczasem strata do czołówki nie jest duża i biorąc pod uwagę terminarz w rundzie wiosennej możemy postarać się o jeszcze lepszy wynik. Liga jest wyrównana. Liczę na to, że zespoły grające o utrzymanie będą wiosną twardo walczyć i odbierać punkty.
- Tymczasem wiosną Lechia większość meczów z czołowymi zespołami gra u siebie, a z tymi walczącymi o utrzymanie na wyjeździe.
- To prawda, ale ja liczę na to, że ta liga jest wyrównana. Jesienią poprzedniego sezonu Lechia miała 20 punktów i to dawało dziesiąte miejsce. teraz tych punktów mamy 29, więc jest progres, a w tabeli jesteśmy wyżej tylko o cztery pozycje. Pewnie, że mogliśmy mieć w tej rundzie o kilka punktów więcej, ale nie ma co narzekać. Ja jestem zadowolony z postawy zespołu.
- Czy Lechia wiosną będzie walczyć o awans do ekstraklasy?
- Zajmujemy szóste miejsce i nie możemy zbyt mocno się asekurować. Trzeba przyjmować cele. Tak, chcemy wiosną powalczyć o awans.
- Czy ten zespół jest na to gotowy?
- Jeszcze trochę nam brakuje. Runda jesienna to pokazała. Szóste miejsce jest adekwatne do tego co graliśmy. Pokonaliśmy zespoły słabsze i zbliżone poziomem do nas, a przegraliśmy z tymi najlepszymi. Choć uważam, że z Jagiellonią w Białymstoku powinniśmy wygrać. Bo od Zawiszy Bydgoszcz i Ruchu Chorzów rzeczywiście byliśmy słabsi. Choć postęp jest. W ubiegłym sezonie z Ruchem czy Widzewem porażki były dotkliwe. Teraz już coś takiego nie miało miejsca.
- Będą zmiany w kadrze?
- Tak. Uważam, że potrzeba nam trochę świeżej krwi. Na razie przeglądamy zawodników z regionów. Chciałbym, żeby w tych test-meczach pokazał się choć jeden taki piłkarz jak Damian Trzebiński. W trudnych momentach wszedł do podstawowego składu i spełnił swoją rolę. Mam nadzieję, że teraz też trafią się młodzi gracze do oszlifowania. Poza tym liczę na coraz lepszą postawę naszych juniorów, którzy będą już o pół roku starsi. Jeśli mamy bić się o wysokie cele, to chciałbym pozyskać 2-3 graczy doświadczonych, którzy wzmocnią rywalizację. Mam już przygotowaną listę. Nazwisk nie zdradzę, ale w przyszłym tygodniu zaczniemy rozmowy.
- Jesienią egzamin zdała też ofensywna taktyka.
- Czy ofensywna? Pewnie tak. Strzeliliśmy 30 goli i to jest dobry wynik. Z drugiej strony możemy powiedzieć, że tych bramek straciliśmy zbyt dużo. Niektórzy uważają, że graliśmy jednym napastnikiem. Tymczasem jak atakowaliśmy to z przodu było trzech graczy. Bo przecież Piotr Cetnarowicz, Piotr Wiśniewski, Maciej Kalkowski czy Paweł Buzała to gracze ofensywni. Dla każdego z nich udało się znaleźć miejsce na boisku i to przyniosło efekty bramkowe.
- Jak zostawałeś trenerem Lechii, mówiłeś że w okresie przygotowawczym chcesz grać z silnymi rywalami. Teraz to realizujesz?
- Gry kontrolne z przeciwnikami słabszymi od nas nic nie dają. A to przecież nie wyniki są najważniejsze w sparingach. Na tle silnych rywali musimy sprawdzić swoje możliwość. Dlatego cieszę się, że zagramy z czterema drużynami z Orange Ekstraklasy – Górnikiem Łęczna, Groclinem Grodzisk, Cracovią Kraków i Górnikiem Zabrze. To wymagający rywale.
- Jaka jest przyszłość w Lechii Grzegorza Króla?
- Teraz jeszcze nie odpowiem czy z powrotem zostanie włączony do pierwszej drużyny. Ja muszę Grześka zobaczyć jak wygląda fizycznie, czy sumiennie podchodził do obowiązków w drugiej drużynie. Wyciągam do niego rękę i zrobię mu testy wydolnościowe. Dzisiaj też przeprowadzę z nim indywidualną rozmowę i wówczas podejmę decyzję.

Zimowe przygotowania
5.01.07 – rozpoczęcie przygotowań – badania na AWFiS
17.01.07 – sparing z Górnikiem Łęczna w Solcu Kujawskim, po meczu wyjazd na obóz do Cetniewa
27.01.07 – koniec zgrupowania w Cetniewie i sparing z Groclinem w Grodzisku
31.01.07 – sparing z Kaszubią Kościerzyna
3.02.07 – sparing z Zawiszą w Bydgoszczy
7.02.07 – sparing z Rodłem Kwidzyn
10.02.07 – sparing z Unią Janikowo w Bydgoszczy
14.02.07 – sparing z Cartusią Kartuzy
19.02.07 – wyjazd na drugi obóz do Chorzowa
20.02.07 – sparingi na dwa składy – z Górnikiem Zabrze i GKS Katowice
22.02.07 – sparing z Cracovią Kraków
24.02.07 – sparing ze Śląskiekm Wrocław
28.02.07 – sparing z Zagłębiem Sosnowiec i koniec zgrupowania w Chorzowie

Autor artykułu: Paweł Stankiewicz

Comments are closed.