W środę w Valenciennes koszykarki Lotosu zmierzą się z trzecią drużyną Euroligi ubiegłego sezonu. Choroba uniemożliwiła udział w tym spotkaniu trenerowi Krzysztofowi Koziorowiczowi. Na mecz nie pojechał też drugi trener, Katarzyna Dydek. Czy posiadający papiery instruktora prezes Mieczysław Krawczyk zdecyduje się poprowadzić zespół w tym meczu?
Wszystko wskazuje na to, że nie będzie miał innego wyjścia. Trener Koziorowicz w ubiegłym tygodniu zachorował na zapalenia kaletki stawowej łokcia. Jego stan jest na tyle poważny, że lekarze zdecydowali, że musi poddać się operacji. Katarzyna Dydek niedawno urodziła dziecko i od początku sezonu nie uczestniczy w spotkaniach wyjazdowych Lotosu. Z drużyną gdyńskich koszykarek do Valenciennes pojechali trenerzy przygotowania motorycznego Piotr Madejski i odnowy biologicznej Jarosław Piopiołkiewicz oraz prezesi Bogusław Witkowski i Krawczyk. Merytoryczne przygotowanie do prowadzenia zespołu ma tylko ten ostatni. Pochodzący z Łodzi prezes Krawczyk w młodości grał w koszykówkę w Widzewie, Włókniarzu i ŁKS. Sportową karierę zakończył z powodu kontuzji. Ukończył kursy instruktora i sędziego. W charakterze arbitra prowadził nawet międzynarodowe spotkanie mężczyzn Polska – Argentyna. Później już jako kierownik drużyny, menedżer i prezes nigdy nie opuszczał ławki rezerwowych zespołu. Obserwował pracę, między innymi, tak wybitnych szkoleniowców jak: Tadeusz Huciński, Adam Prabucki, Tomasz Herkt, Adam Ziemiński, Tadeusz Aleksandrowicz i Krzysztof Koziorowicz. Los sprawił, że teraz będzie mógł swoje bogate doświadczenie wykorzystać w meczu z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn Europy, Valenciennes. W ubiegłym sezonie francuska drużyna awansowała do Final Four i po zwycięstwie nad Lietuvosem Wilno zajęła trzecie miejsce. Po tym sukcesie z podstawowego składu odeszły, Sandra Le Dréan (USK Praga) i Sonja Kireta (Bourges). Bez nich w obecnych rozgrywkach drużyna trenera Laurenta Buffarda nie radzi sobie tak dobrze. Podobnie jak Lotos Valenciennes przegrało dwa pierwsze spotkania, w Walencji 58:81 i u siebie z Fenerbahce 78:82. W ostatnim meczu ligi francuskiej przeciwniczki Lotosu pokonały innego uczestnika Euroligi, Modeville 60:59. W meczu tym do składu powróciła Slobodanka Tuvić, a najskuteczniej grały Emilia Gomis (18 pkt), Sandra Gruda (13) i znana z gry w Lotosie Chorwatka, Vedrana Grgin (12).
Nie będzie łatwo
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Valenciennes to już nie ta sama drużyna, co w poprzednim sezonie, ale pokonać ją nie będzie łatwo. W składzie pozostały doskonała Australijka Kristi Harrower oraz Godin i Grgin. Dla nas najważniejszy będzie początek meczu. Nie możemy pozwolić przeciwniczkom na narzucenie ich tempa gry. Powinniśmy stosować zmienny rytm i po utracie piłki szybko wracać do obrony, aby uchronić się przed kontrą.
Autor artykułu: Adam Suska